Postanowiłam sprawić sobie obrus. Najpierw go uszyłam. Potem wyjęłam farby do tkanin. Wybrałam motyw z jednej z serwetek i zaczęłam malować. Malowałam patrząc na motyw z serwetki. Materiał był nieprzezroczysty i nie mogłam sobie zrobić podkładu. To moja druga praca na tkaninie. Najgorsze w malowaniu na materiale jest to, że nie bardzo można poprawić namalowaną rzecz w przeciwieństwie do malowania na płótnie. Jednak jak na amatora myślę, że wyszło całkiem dobrze. Z obrusu jestem zadowolona podwójnie, bo namalowałam go i uszyłam całkiem sama.
Obrus w trakcie malowania.
Na konewce widać motyw z serwetki z której korzystałam.
Pozdrawiam serdecznie!
Obrus w trakcie malowania.
Na konewce widać motyw z serwetki z której korzystałam.
Tak się prezentuje w jadalni.
Pozdrawiam serdecznie!
Echa komentarzy:
darakw kupiłam je na allegro u jednego ze sprzedawców zupełnie przypadkiem kiedy przeglądałam jego przedmioty odnośnie charmsów. Pamiętam, że miał jeszcze w sklepie ozdoby papierowe na kartki, ale nie pamiętam już nicku, bo było to już trochę dawno.
darakw kupiłam je na allegro u jednego ze sprzedawców zupełnie przypadkiem kiedy przeglądałam jego przedmioty odnośnie charmsów. Pamiętam, że miał jeszcze w sklepie ozdoby papierowe na kartki, ale nie pamiętam już nicku, bo było to już trochę dawno.
Dziękuję serdecznie za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem!















































